Kiedy za oknem termometr zaczyna pokazywać wartości ujemne, a rano trzeba skrobać szyby w samochodzie, większość z nas myśli o oponach zimowych, opale i ciepłych kurtkach. Mało kto jednak w pierwszej kolejności pochyla się nad tematem swojego szamba.
Zima bywa kapryśna. Raz mamy błoto po kolana, a innym razem chwyci mróz, który trzyma tygodniami. Dla domowej instalacji kanalizacyjnej to czas próby. Dlatego dziś opowiem Wam, jak przygotować zbiornik i rury na najgorsze, by uniknąć kłopotów, gdy ziemia zamarznie na kość.
Najważniejsza rada: nie czekajcie z opróżnianiem zbiornika do momentu, aż słupek rtęci spadnie do -15 stopni Celsjusza. Dlaczego to takie ważne?
Po pierwsze, logistyka. Moja szambiarka to ciężki sprzęt. O ile zamarznięta ziemia na podjeździe to często atut (bo auto nie tonie w błocie), o tyle zaspy śnieżne i oblodzone wjazdy to już poważne wyzwanie. Jeśli zbiornik jest pełny „pod korek”, a nagła śnieżyca odetnie dojazd do Waszej posesji w Bieganowie czy Grabowie Królewskim, możecie zostać z problemem, którego nie rozwiąże żaden biopreparat.
Po drugie, fizyka. Woda w rurach dolotowych, jeśli nie odpływa swobodnie do zbiornika z powodu jego przepełnienia, może zamarznąć. Powstaje wtedy tzw. korek lodowy, który jest niemal niemożliwy do usunięcia bez specjalistycznego sprzętu do udrażniania kanalizacji. Opróżnianie szamba w momencie, gdy poziom ścieków jest niski, daje instalacji „oddech” i miejsce na przyjęcie nowej porcji ciepłej wody z domu, co naturalnie zapobiega zamarzaniu.
Wiele osób zapomina, że właz do szamba to najsłabszy punkt izolacyjny całego systemu. Standardowe dekle żeliwne lub betonowe doskonale przewodzą zimno. Jeśli poziom ścieków jest wysoki, a mróz silny, może dojść do sytuacji, w której pokrywa „przyrośnie” lodem do ramy.
Jak temu zaradzić? Wystarczy prosta izolacja. Arkusz styropianu docięty na wymiar i przykryty folią (by nie nasiąkał wilgocią) położony na deklu potrafi zdziałać cuda. Można też użyć specjalnych mat termoizolacyjnych. Ważne jest jednak, by izolacja nie zasłaniała całkowicie kominka wentylacyjnego – szczelne szambo musi „oddychać”, by gazy fermentacyjne nie gromadziły się w nadmiarze.
Zimą rury kanalizacyjne są narażone na wychłodzenie, zwłaszcza jeśli nie są zakopane odpowiednio głęboko (poniżej strefy przemarzania, która w naszym regionie wynosi około 80–100 cm). Kluczem do sukcesu jest tutaj drożność. Jeśli w rurze osadza się tłuszcz, tworzy on chropowatą powierzchnię, na której łatwiej zatrzymują się nieczystości i woda. W niskich temperaturach tłuszcz twardnieje, co drastycznie zmniejsza prześwit rury.
W ramach profilaktyki zimowej polecam regularne czyszczenie separatorów tłuszczu (jeśli ktoś posiada je w instalacji) oraz stosowanie odpowiednich biopreparatów. Bakterie do szamba zimą działają nieco wolniej, ale wciąż pomagają utrzymać osady w formie płynnej. Jeśli jednak poczujecie, że woda z wanny czy zlewu schodzi wolniej niż zwykle, nie czekajcie. Udrażnianie rur przy temperaturze dodatniej to rutyna, ale robienie tego samego, gdy trzeba kuć ziemię, by dostać się do rury to już operacja „ratunkowa”.
Pamiętajcie, że usługi asenizacyjne to praca na dużym, ciężkim pojeździe. Zimą prośba o odśnieżenie podjazdu to nie fanaberia kierowcy, a kwestia bezpieczeństwa.
Odśnieżanie: Jeśli mieszkasz w głębi działki, np. w Gutowie Wielkim czy Sędziwojewie, upewnij się, że pas startowy dla wozu jest przejezdny.
Piasek i popiół: Jeśli podjazd jest stromy lub oblodzony, warto go posypać. 10-tonowy transport nieczystości płynnych na lodzie staje się niekontrolowanym pociskiem.
Dostęp do włazu: Proszę, nie przysypujcie dekla hałdami śniegu zgarniętego z podwórka.
Mimo najlepszych chęci, czasem zima wygrywa. Jeśli zdarzy się, że szambo wybije, albo rura zamarznie, nie panikujcie. Obsługujemy cały region: Wrześnię, Kołaczkowo, Pyzdry, a także mniejsze wioski jak Cieśle Wielkie czy Łagiewki. Dysponujemy sprzętem, który poradzi sobie z pompowaniem szamba nawet w niskich temperaturach, o ile tylko będziemy w stanie do Was dojechać.
Opróżnij zbiornik zanim przyjdą mrozy poniżej -10°C (niskie stany w szambie to bezpieczeństwo dla rur).
Ociepl dekiel styropianem lub matą, by nie przymarzł.
Udrożnij rury i zadbaj o biologię – rzadsze ścieki to mniejsza szansa na zator.
Przygotuj dojazd – odśnieżony i posypany piaskiem wjazd to gwarancja, że usługa zostanie wykonana szybko i sprawnie.
Sprawdź wentylację – szambo nie może być całkowicie odcięte od dopływu powietrza.
Zima nie musi być straszna dla Twojej kanalizacji, jeśli podejdziesz do niej z głową. Jako fachowcy z szambonurek.com.pl wiemy, jak dbać o systemy w naszym regionie. Znamy specyfikę terenu w Gminie Września i Gminie Kołaczkowo, dlatego zawsze służymy radą i profesjonalnym sprzętem.
Jeśli szukasz rzetelnej firmy, która oferuje wywóz szamba, ale przy zachowaniu najwyższych standardów (nawet gdy sypie śnieg), jesteśmy do Twojej dyspozycji. Nasz cennik wywozu szamba jest stały, a my nie boimy się wyzwań, jakie stawia przed nami polska zima.
Zadzwoń do nas już dziś i zamów termin! Lepiej spać spokojnie przy kominku, wiedząc, że zbiornik jest pusty, a instalacja zabezpieczona, niż w środku nocy szukać pomocy przy zamarzniętej rurze. Skontaktuj się z szambonurek.com.pl – Twoim partnerem w profesjonalnych usługach asenizacyjnych!
Profesjonalny wywóz szamba i usługi asenizacyjne. Zapewniamy szybką realizację, nowoczesny sprzęt i pełne bezpieczeństwo ekologiczne. Działamy w gminie Kołaczkowo i Września
Zadzwoń do nas
(+48) 785 658 175
Napisz do nas
Wszystkie prawa zastrzeżone
Strona przygotowana przez GrabliAds